Co czeka nasze dzieci?
Jaki zawód wybiorą, gdzie będą pracować?
Takie i podobne pytania zadajesz sobie, drogi Rodzicu prawie każdego dnia. Obserwujesz zmieniający się świat, posyłasz dzieci do przedszkola, szkoły, zapisujesz na dodatkowe zajęcia i… czujesz obawę, że nie nadążasz za zmieniającym się światem.
Czy Twoje działania mają sens? Czy przyniosą owoce w przyszłości?
Nie znam odpowiedzi na Twe pytania, rodzicu. Sama zadaję sobie podobne pytania, obserwując moje pełnoletnie dziś córki, bo też jestem rodzicem. Każdego dnia widzę jak rozkwitają, popełniają błędy, rozwijają swoje zainteresowania, a przede wszystkim zachwycają się otaczającą rzeczywistością. Właśnie ta ciekawość świata, wieczne zdumienie jego możliwościami łączą moje dwie, jakże różne, pociechy. Staram się dać im to, co najważniejsze na długą drogę życia: miłość, która jest mimo wszystko, odwagę, by stawić czoła przyszłości i nie bać się marzyć, wiarę w siebie i w to że warto przeżyć życie najlepiej jak się da, nawet jeśli nas czasem rozczarowuje…
Mam nadzieję, że na swojej drodze spotkają wielu życzliwych ludzi, być może mówiących innymi językami. Dlatego stworzyłam im warunki do poznawania świata poprzez naukę języków obcych. Julia rozpoczęła swoją przygodę z angielskim w wieku sześciu lat, Zosia dwóch. Od tamtej pory opatulone były nowymi dźwiękami, słowami, piosenkami, dialogami. A ja je wspierałam, organizowałam ciekawe lekcje, zachęcałam do używania obcych zwrotów przy zabawie, podczas gier oraz wyjazdów zagranicznych. W miarę jak przychodzili nowi uczniowie i rosło moje centrum językowe, pojawiały się nowe możliwości. W 2016 po raz pierwszy zaprosiłam do Stargardu komisję egzaminacyjną Cambridge, która sprawdziła ich znajomość angielskiego i przyznała niezależne certyfikaty. Od 2017r. dla starszych uczniów organizuję obozy językowe w Anglii, by mogli szlifować swoje umiejętności i językowe, i społeczne. Moja szkoła funkcjonuje już od 2008r., a ja rozwijam się wraz z nią i wciąż poszukuje nowych sposobów na doskonalenie naszych zajęć.
Dzisiaj moje córki uczą się także innych języków obcych, bo jak twierdzą, mogą być trochę kimś innym, mówiąc i myśląc po hiszpańsku, niemiecku czy angielsku… Moja młodsza córka ukończyła szkolenie nauczycielskie, by móc usiąść na dywanie w nowej roli i połączyć dwie perspektywy. Starsza już od 2021 roku pełni tę funkcję.
Jestem z nich bardzo dumna i spokojna o ich przyszłość. A Tobie, drogi Rodzicu, mogę zaproponować ścieżkę, którą szły i idą moje dzieci – wspinania się po kolejnych szczeblach umiejętności językowych, spokojnie, konsekwentnie, wystarczająco. Nikt nie da tyle dziecku, co kochający rodzice. Jeśli dasz mu miłość, odwagę i wiarę w siebie, razem z Tobą dodam im skrzydeł i pokażę, że świat może być zdumiewający i poruszający, a znajomość języków obcych przydatna przy odkrywaniu tego faktu każdego dnia.
Chcesz?
Anna Krupa, dyrektorka Akademii

